<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509</id><updated>2011-12-30T00:59:27.394-08:00</updated><category term='królik'/><category term='pilaw'/><category term='piekarnik'/><category term='suszone śliwki'/><category term='kruszonka'/><category term='tarta'/><category term='kura'/><category term='pieczenie'/><category term='żubrówka'/><category term='brokuły'/><category term='krewetki'/><category term='krówka'/><category term='rosół'/><category term='marchewka'/><category term='placki ziemniaczane'/><category term='drożdżowe'/><category term='mak'/><category term='porzeczki'/><category term='amaretto'/><category term='babka'/><category term='musztarda'/><category term='wino'/><category term='kolendra'/><category term='avocado'/><category term='migdały'/><category term='marmolada'/><category term='cynamon'/><category term='kajmak'/><category term='brzoskwinie'/><category term='śliwka'/><category term='brokuł'/><category term='kakao'/><category term='gruszki w occie'/><category term='cukier puder'/><category term='mąka'/><category term='quiche'/><category term='morele'/><category term='twaróg'/><category term='wiśnie'/><category term='makowiec'/><category term='karkówka'/><category term='ogórki kiszone'/><category term='oliwa'/><category term='olej'/><category term='sos grzybowy'/><category term='alkohol'/><category term='cebula'/><category term='mus'/><category term='jabłko'/><category term='przepisy'/><category term='winegret'/><category term='langusta'/><category term='matias'/><category term='Kuchnia'/><category term='śledź'/><category term='ciasto'/><category term='zapiekanka'/><category term='gruszki'/><category term='śmietana'/><category term='wieprzowina'/><category term='nalewka'/><category term='gałka muszkatołowa'/><category term='korniszon'/><category term='calvados'/><category term='kawa'/><category term='jabłka'/><category term='pomidor'/><category term='rodzynki'/><category term='potrawka'/><category term='papryka'/><category term='walentynki'/><category term='ketchup'/><category term='śliwki w occie'/><category term='boczek'/><category term='rozmaryn'/><category term='miód'/><category term='masło'/><category term='ogórek małosolny'/><category term='szpinak'/><category term='ciasto drożdżowe'/><category term='langustynka'/><category term='cytryna'/><category term='małpi chleb'/><category term='pomarańcze'/><category term='ryż'/><category term='szarlotka'/><category term='kiszone ogórki'/><category term='kurczak'/><category term='kiełki brokuła'/><category term='budyń'/><category term='dżem'/><category term='ryby'/><category term='ziemniaki'/><category term='kalafior'/><category term='kapary'/><category term='makaron'/><category term='spirytus'/><category term='drożdże'/><category term='patelnia'/><category term='likier'/><category term='lubczyk'/><category term='czekolada'/><category term='grill'/><category term='piwo'/><category term='kraby'/><category term='gotowanie.'/><category term='pierzynka'/><category term='żeberka'/><category term='deser'/><category term='karmel'/><category term='cukinia'/><category term='śliwki'/><category term='owoce morza'/><category term='piszynger'/><category term='smażenie'/><title type='text'>Kulinariusz</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>23</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-7557244156719867108</id><published>2008-12-21T03:37:00.000-08:00</published><updated>2008-12-21T05:07:47.219-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małpi chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='babka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto drożdżowe'/><title type='text'>Małpi chleb</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Małpi chleb pochodzi z Ameryki Północnej. Jest to ciasto świąteczne, podawane zazwyczaj do Bożonarodzeniowego śniadania. Nie za bardzo wiadomo, skąd wzięła się jego nazwa. Prawdopodobnie odnosi się do niecodziennego kształtu i, nie ukrywam, że stanowiącej przyjemność samą w sobie, metody jedzenia. Jest to ciasto bardzo pracochłonne, ale Boże Narodzenie jest tylko raz w roku, a niezależnie od tego, ciasto naprawdę warte jest zachodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;INGREDIENCJE: &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/SU49rmqtxkI/AAAAAAAAAaA/LqT55_I3t9c/s1600-h/MaÅpi+chleb+1.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282227232275547714" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand; HEIGHT: 113px" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/SU49rmqtxkI/AAAAAAAAAaA/LqT55_I3t9c/s200/Ma%C5%82pi+chleb+1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/SU49a2jfDnI/AAAAAAAAAZ4/YYOvNNgMxz4/s1600-h/MaÅpi+chleb+3.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;14 g. Suszonych drożdży;&lt;br /&gt;½ kubka ciepłej wody;&lt;br /&gt;1 kubek mleka;&lt;br /&gt;60 g. Masła;&lt;br /&gt;½ kubka cukru pudru;&lt;br /&gt;4 – 5 kubków mąki;&lt;br /&gt;½ łyżeczki soli;&lt;br /&gt;1 jajko, lekko roztrzepane;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Polewa:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;125 g. stopionego masła;&lt;br /&gt;½ kubka drobnego brązowego cukru;&lt;br /&gt;½ kubka rodzynek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Formę do babki z kominem smarujemy w środku margaryną lub olejem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże instant rozpuszczamy w ciepłej wodzie, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w jakieś ciepłe miejsce na 5 minut, aż się spienią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W małym rondelku podgrzewamy mleko, masło i cukier, aż masło się roztopi, a cukier rozpuści. Mleko powinno być letnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do dużej miski przesiewamy 4 kubki mąki pszennej i dodajemy sól. Robimy w mące dołek, w który wlewamy drożdże. Dodajemy mleko i jajko i dokładnie mieszamy (mleko nie może być za gorące, bo zetnie jajko, a w mące porobią się kluski). Dodajemy tyle pozostałej mąki, żeby powstało nam miękkie ciasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto wykładamy na lekko omączoną stolnicę i wyrabiamy przez około 10 minut, aż uzyskamy gładką i elastyczną konsystencję. Przekładamy je wtedy do natłuszczonej olejem, dużej miski. Ciasto dodatkowo smarujemy z wierzchu oliwą lub roztopionym masłem. Następnie przykrywamy miskę plastikową folią spożywczą i odstawiamy na godzinkę w ciepłe miejsce, żeby sobie spokojnie wyrosło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrośnięte ciasto przebijamy (uderzamy pięścią, żeby opadło) i wyrabiamy przez minutę. Przygotowujemy polewę ze stopionego masła i brązowego cukru. Z ciasta odrywamy małe kawałeczki i formujemy kulki wielkości piłeczki pingpongowej. Kuleczki zanurzamy w polewie i układamy w formie do babki z kominem. Powinniśmy uzyskać 2 – 4 warstwy kuleczek (w zależności od kształtu i rozmiaru foremki. Podczas układania kuleczki przesypujemy rodzynkami.&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282227548262303554" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 341px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/SU499_z1B0I/AAAAAAAAAaI/EmTexm_Htlo/s400/Ma%C5%82pi+chleb+3.jpg" border="0" /&gt;Tak przygotowane ciasto ponownie przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Powinno w tym czasie dorosnąć do krawędzi foremki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzewamy do 190 °C (gazowy) lub 210 °C (elektryczny). Wstawiamy ciasto na 10 minut. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 160 °C lub 180 °C (w piekarniku elektrycznym). W niższej temperaturze pieczemy jeszcze około 30 – 35 minut, aż do upieczenia. Gotowe ciasto wyjmujemy z piekarnika, ale zostawiamy w foremce na jakieś 10 minut, aż przestygnie. Następnie nakrywamy formę talerzem, czy inną podstawką i odwracamy do góry dnem. Ostrożnie zdejmujemy foremkę i zostawiamy ciasto do przestygnięcia. Dzięki temu nie rozpadnie się i zachowa swój unikalny kształt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy odwrócone dnem do góry, a jemy odrywając rękami kolejne kawałki. Świetnie smakuje z poranną kawą, lub popołudniową herbatą. Ciasto zamknięte w szczelnym pojemniku wytrzyma około 5 dni, a zamrożone nawet miesiąc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Każdą z kulek tego ciasta możemy dodatkowo nadziać. Osobiście nadziewałem je kawałkami czekolady (polewa powinna być wtedy mniej słodka), ale można też użyć rozmaitych orzechów, kandyzowanych owoców lub innych ulubionych dodatków. Jak zwykle pozostawię to Waszej kulinarnej wyobraźni!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282228905951810594" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 400px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/SU4_NBmO1CI/AAAAAAAAAaY/z0Xs_Wi7fA0/s400/Ma%C5%82pi+chleb+z+czekolad%C4%85.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-7557244156719867108?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/7557244156719867108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=7557244156719867108&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7557244156719867108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7557244156719867108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2008/12/mapi-chleb.html' title='Małpi chleb'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/SU49rmqtxkI/AAAAAAAAAaA/LqT55_I3t9c/s72-c/Ma%C5%82pi+chleb+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-5632048797065410228</id><published>2008-06-13T12:18:00.000-07:00</published><updated>2008-06-13T12:53:36.562-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='langusta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='quiche'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krewetki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapiekanka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='langustynka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śmietana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce morza'/><title type='text'>Quiche kornwalijski</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Na początek należy się Wam chyba wyjaśnienie, czym, u licha, jest ten cały "quiche" (czytaj "kisz")? Zaryzykuję stwierdzenie, że znakomita większość z Was wie doskonale, czym jest tarta. Otóż quiche to potrawa oparta na tej samej idei, tyle tylko, że w przeciwieńswie do tarty przyrządzamy go na ostro / słono, a nie na słodko. Innymi słowy quiche to (i tu pozwolę sobie zacytować wikipedię) "rodzaj wypieku składającego się z nadzienia warzywnego zalanego jajeczno-śmietanową masą zamkniętego w pieczonym, kruchym cieście. Nadzienie może zawierać różne gatunki mięsa, sera i warzyw, a także zioła i przyprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej zamieszczam przepis na quiche kornwalijski. Kornwalia dysponuje dwoma produktami, które czynią tę potrawę wyjątkową. Jest to mianowicie wyśmienita śmietana, tak gęsta, że trzeba ją kroić, oraz łowione na wybrzeżu świerze langustynki (coś pośredniego pomiędzy krewetką, a langustą). W naszym przepisie musimy się niestety ograniczyć do tego, co da się nabyć w naszych rodzimych sklepach. Nie zmienia to jednak faktu iż jest to doskonały przepis, który z pewnością umili Wam niejeden posiłek. Jego dodatkową zaletę stanowi rustykalna wręcz prostota - jest to bowiem tradycyjne danie kornwalijskich rybaków przygotowywane naprędce ze świeżo złowionych langustynek zaraz po powrocie z połowów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://emilyk.typepad.com/whats_for_lunch/images/quiche_lorraine.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://emilyk.typepad.com/whats_for_lunch/images/quiche_lorraine.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Langustynki lub krewetki&lt;br /&gt;Możliwie gęsta śmietana&lt;br /&gt;Żółtka + całe jajko&lt;br /&gt;Gałka muszkatołowa&lt;br /&gt;Sól i pieprz&lt;br /&gt;Żółty ser, ostry&lt;br /&gt;Kruche ciasto na spód&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;W tortownicy lub formie do quiche/tarty zapiekamy spód z kruchego ciasta Przepis na króche ciato na każdy, a jak cudem uchował się ktoś, kto nie zna, to znajdzie go w każdej książce kucharskiej. Spód najpierw pieczemy około 15 – 20 min. przykryty pergaminem i obciążony ziarnami grochu, fasoli albo specjalnymi granulkami do pieczenia, a następnie odkrywamy na około 5 – 10 min., aby się przyrumienił.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zapieczone ciasto wypełniamy nadzieniem (ogólnie rzecz biorąc owoce morza), a następnie zalewamy to śmietaną wymieszaną z żółtkami, jajkiem i przyprawami. Całość posypujemy startym żółtym serem i zapiekamy (~ 20 – 25 min.) – ser powinien się przyrumienić. Ilość składników jest oczywiście uzależniona od rozmiarów posiadanej foremki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Langustynki mozemy zastąpić krewetkami, paluszkami krabowymi, albo dowolną mieszanką owoców morza. Z braku laku możemy też użyć nawet i filetów rybych. Inne pomysły jak zwykle pozostawiam Waszej kulinarnej wyobraźni. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;Prawda, że proste? To na co jeszcze czekacie? &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-5632048797065410228?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/5632048797065410228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=5632048797065410228&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/5632048797065410228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/5632048797065410228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2008/06/quiche-kornwalijski.html' title='Quiche kornwalijski'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-3667655027111836099</id><published>2008-05-18T05:22:00.000-07:00</published><updated>2008-05-18T05:55:10.157-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nalewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='likier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spirytus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alkohol'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amaretto'/><title type='text'>Nalewka kawowa</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Czymże byłoby dobre jedzenie bez właściwych trunków? Trunków, które podkreślą i wydobędą całą głębię smaku naszej potrawy. A co może być lepszego od domowej nalewki, czy własnej produkcji pitnego miodu? &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Poniżej znajdziecie stosunkowo łatwy przepis na przepyszną nalewkę kawową. Jest to doskonały kompan deserów na bazie czekolady. Oczywiście równie dobrze nadaje się do występów solowych, jako pyszny aperitif. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://farm1.static.flickr.com/31/52969959_0e48989266.jpg?v=0"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://farm1.static.flickr.com/31/52969959_0e48989266.jpg?v=0" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;25 dkg grubo zmielonej kawy,&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;1 litr spirytusu, &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;1 szklanka wody,&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;70 dkg. cukru,&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;1 szklanka wody (kolejna),&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kawę zalewamy spirytusem wymieszanym ze szklanką wody. Baniaczek szczelnie korkujemy i odstawiamy w ciemne miejsce na dziesięć dni. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po tym czasie delikatnie zlewamy alkohol znad fusów dodatkowo filtrując go przez bibułę filtracyją. Możemy też posłużyć się podwójnym filtrem kawowym do ekspresu. A zanim takie wynalazki pojawiły się na rynku nasi ansestorzy radzili sobie np. za pomocą flanelowej szmatki.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Z cukru i kolejnej szklanki wody gotujemy syrop (do tzw. nitki). Syropem tym zalewamy pozostałe fusy i ponownie odstawiamy je na dziesięć dni. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po tym czasie zlewamy płyn i mieszamy go ze zlanym wcześniej spirytusem. Nalewka jest gotowa do konsumpcji po kolejnych pięciu dniach. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Gotową nalewkę możemy dodatko aromatyzować dodając wanilię, esencję waniliową, zastępując część cukru cukrem wanilinowym, dodając olejek migdałowy lub Amaretto. Inne kombinacje pozostawiam Waszej wyobraźni.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-3667655027111836099?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/3667655027111836099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=3667655027111836099&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/3667655027111836099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/3667655027111836099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2008/05/nalewka-kawowa.html' title='Nalewka kawowa'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-6764713856334232507</id><published>2008-03-25T11:26:00.000-07:00</published><updated>2008-03-25T15:22:27.972-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piszynger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kajmak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krówka'/><title type='text'>Kajmak</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Ten przepis powinien się tu znaleźć przed świętami, ale jakoś nie znalazłem na to czasu w nawale przedświątecznych przygotowań. Mam jednak nadzieję, że i tak okaże się przydatny. Chociażby dla tych wszystkich, którym zasmakował mazurek kajmakowy i sami chcieliby coś takiego popełnić. Kajmak ma z resztą wiele innych zastosowań. Możemy przełożyć nim babkę piaskową, biszkopt, wafle (tzw. piszynger), albo wykroić z niego zgrabne cukierki krówki domowej roboty. Pomysły można mnożyć, ale nie chcę odbierać Wam całej przyjemności z kulinarnych eksperymentów!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://www.nhchocolates.com/images/Peanut%20Butter%20Fudge.jpg" border="0" /&gt; &lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;100 gramów cukru&lt;br /&gt;125 gramów gęstej śmietany&lt;br /&gt;2 łyżki miodu&lt;br /&gt;1 łyżka masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Składniki wymieszać, podgrzewać na małym ogniu ciągle mieszając, aż do zgęstnienia. Można dodać cynamon i / lub wanilię (w postaci zapachu do ciasta; laski wanilii; cukru waniliowego itp.) .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Do gotowej masy (jeszcze gorącej – zanim stężeje) możemy dodać orzechy (laskowe, ew. włoskie), wiórki kokosowe, migdały, rodzynki, owoce kandyzowane itp. Innymi słowy pełne pole do popisu dla kulinarnej wyobraźni smakosza...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-6764713856334232507?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/6764713856334232507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=6764713856334232507&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/6764713856334232507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/6764713856334232507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2008/03/kajmak.html' title='Kajmak'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-4068957148756013584</id><published>2008-03-08T05:04:00.000-08:00</published><updated>2008-03-08T05:19:52.054-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oliwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='twaróg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidor'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cebula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kiszone ogórki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kiełki brokuła'/><title type='text'>Sałatka na schyłek zimy</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Dzisiaj mamy 10 stopni w cieniu, zima powoli się kończy, ale na świeże warzywa (najlepiej te z własnego ogródka) przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać. Stąd propozycja sałatki, która nie tylko da się łatwo przyrządzić z tego, co możemy kupić w tej chwili, albo mamy w spiżarni, czy piwnicy. Sałatka ta podładuje nam również baterie wyczerpane długą zimą i zmienną pogodą, jest to bowiem zastrzyk naturalnych witamin. Chyba nie muszę przy tym wspominać, że jest też bardzo smaczna, a przygotowuje się ją w kilka minut - wszystko zależy od tego, jak szybko uda Wam się pokroić warzywa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingredjencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://img.foodnetwork.com/FOOD/2006/06/05/pa0712_cucumber_salad_1_e.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://img.foodnetwork.com/FOOD/2006/06/05/pa0712_cucumber_salad_1_e.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2 pomidory&lt;br /&gt;4 ogórki kiszone&lt;br /&gt;~ 250 g. twarogu&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;Oliwa z oliwek&lt;br /&gt;Sól i pieprz&lt;br /&gt;Kiełki brokuła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Pomidory kroimy w ósemki lub w kostkę, ogórki w kostkę lub grube plastry, twaróg kruszymy na kawałki podobnej wielkości, co warzywa. Cebulę kroimy w piórka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki mieszamy, zalewamy sokiem z kiszonych ogórków z dodatkiem oliwy. Całość doprawiamy solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy od razu po przyrządzeniu (inaczej pomidory puszczą wodę pod wpływem soli, a twaróg niepotrzebnie się rozmoczy). Na koniec całość przystrajamy kiełkami brokuła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Cebula może być czerwona. Możemy też użyć dymki lub szalotki. Kiełki brokuła możemy natomiast zastąpić szczypiorkiem lub kiełkami rzodkiewki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-4068957148756013584?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/4068957148756013584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=4068957148756013584&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/4068957148756013584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/4068957148756013584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2008/03/saatka-na-schyek-zimy.html' title='Sałatka na schyłek zimy'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-7069236493766729235</id><published>2008-02-23T06:50:00.000-08:00</published><updated>2008-02-23T07:05:50.091-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='suszone śliwki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='królik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='boczek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='potrawka'/><title type='text'>Królik w sosie piwnym</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Moja, świętej pamięci, babcia usiłowała kiedyś ugotować rosół na króliku, lekko się tylko dziwiąc, dlaczego ta kura ma cztery nogi... Poniższy przepis to znacznie lepszy pomysł na wykorzystanie króliczyzny :}&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://www.blason.com/uploads/Rabbit%20with%20prunes1.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://www.blason.com/uploads/Rabbit%20with%20prunes1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;1 królik;&lt;br /&gt;150 g. wędzonego boczku;&lt;br /&gt;Paczka suszonych śliwek;&lt;br /&gt;2 –3 cebule;&lt;br /&gt;2 butelki jasnego piwa;&lt;br /&gt;2 łyżeczki octu winnego;&lt;br /&gt;~ 2 łyżki masła;&lt;br /&gt;2 listki laurowe;&lt;br /&gt;1 goździk;&lt;br /&gt;~ 2 łyżki mąki do oprószenia królika&lt;br /&gt;Sól do smaku;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Śliwki namaczamy w niedużej ilości wody. Królika dzielimy na cztery części, oprószamy mąką i obsmażamy. Zdejmujemy z patelni, a patelnię czyścimy tak, aby nie został na niej nawet ślad mąki (przypalona mąka sprawiłaby, że sos będzie gorzki).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Boczek kroimy w kostkę i smażymy na maśle. Zdejmujemy skwarki z patelni (najlepiej łyżką cedzakową), a na pozostałym tłuszczu szklimy cebulę. Do zeszklonej cebuli wkładamy królika, obsypujemy mąką i trzymamy na 10 minut na małym ogniu. Następnie wrzucamy skwarki, przyprawy, dodajemy ocet i śliwki (razem z wodą, w której się moczyły), a na końcu zalewamy piwem. Dusimy wszystko razem około 40 minut, w miarę potrzeby uzupełniając poziom piwa – należy tego pilnować, inaczej królik się przypali. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Należy przy tym uważać, żeby, przez pomyłkę oczywiście, nie za nadto gorliwie uzupełniać poziom piwa we własnym organiźmie, bo po przekroczeniu wartości krytycznej przypalenie królika mamy jak w banku :P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-7069236493766729235?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/7069236493766729235/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=7069236493766729235&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7069236493766729235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7069236493766729235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2008/02/krlik-w-sosie-piwnym.html' title='Królik w sosie piwnym'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-1963107335839935269</id><published>2008-02-05T13:48:00.000-08:00</published><updated>2008-02-05T14:08:41.763-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolendra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masło'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krewetki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='walentynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubczyk'/><title type='text'>Krewetki na maśle</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Pierwszy raz spróbowałem tej potrawy podczas sylwestra spędzanego z przyjaciółmi. Zamówiliśmy sobie sushi, a jako przystawkę, jedna z obecnych pań przygotowała na prędce poniższy specjał. Ponieważ wieczór zaplanowaliśmy w klimatach kuchni japońskiej, to krewetki te, jakkolwiek japońskie nie są, rówież jedliśmy pałeczkami. Dodało im to uroku, choć i bez tego warte są grzechu. Przepis jest prosty, jak budowa cepa, a danie gotowe jest do podania już po 40 minutach, wcale nie wytężonej pracy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://farm2.static.flickr.com/1410/541508974_bc7897e116.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://farm2.static.flickr.com/1410/541508974_bc7897e116.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2 paczki mrożonych krewetek, możliwie dużych&lt;br /&gt;Kostka masła&lt;br /&gt;Szklanka bulionu z kostki&lt;br /&gt;Kolendra ew. natka pietruszki&lt;br /&gt;Papryka ostra – przynajmniej jedna łyżeczka, może dwie.&lt;br /&gt;Sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Krewetki (bez skorupek) opłukać, ale nie rozmrażać. Krewetki posolić odstawić na ~ 10 min. żeby puściły sok – odsączyć. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na patelni roztopić masło. Wrzucić krewetki na patelnię i smażyć na małym ogniu około 10 min. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wlać bulion i dusić krewetki ~ 10min. Dodać paprykę. Większość papryki pozostanie w sosie, więc musi być jej dużo, żeby czuć ją było w krewetkach. Oznacza to 1 – 2 łyżeczki. Ewentualnie można dodać słodkiej papryki. Gotować z papryką przez kolejne 10 min. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na koniec dodać drobno posiekaną kolendrę, bądź natkę pietruszki. Dla nie wtajemniczonych: kolendra trochę przypomina w smaku natkę pietruszki, ale ma przy tym wyraźny cytrynowy posmak. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Chwilę jeszcze poddusić i podawać - koniecznie ciepłe! Dobrym pomysłem na rozmaicenie tego posiłku jest podanie go z pałeczkami do jedzenia w miejsce widelców. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kolendrę możnaby zastąpić liśćmi lubczyku - on również posiada ten cytrynowy posmak. A kto wie? Może sprawdzą się metody naszych prababci i krewetki z lubczykiem okażą się silnym afrodyzjakiem? Zbliżają się walentynki, będzie więc okazja, żeby to wypróbować :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-1963107335839935269?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/1963107335839935269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=1963107335839935269&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/1963107335839935269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/1963107335839935269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2008/02/krewetki-na-male.html' title='Krewetki na maśle'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm2.static.flickr.com/1410/541508974_bc7897e116_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-2619178099460718067</id><published>2007-12-23T06:41:00.000-08:00</published><updated>2007-12-23T07:00:46.079-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruszonka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Ciasto Drożdżowe</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Jest to przepis mojego dziadka. Była to zarazem pierwsza rzecz jaką samodzielnie przygotowałem. Przepis nie jest łatwy, ale efekt wart jest każdej poświęconej minuty i każdej wylanej kropli potu. Kto jadł, ten może zaświadczyć! Podane ilości są raczej hurtowe, ale to dlatego, że jest to ciasto, które przygotowuję zawsze na święta, a rodzinę mam niemałą. Dla uzyskania mniejszych ilości wystarczy kalkulator z funkcją dzielenia... Dodam jedynie, że ilość jajek zaokrąglamy w górę.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://img20.imageshack.us/img20/601/placeknama347lance1mi2.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://img20.imageshack.us/img20/601/placeknama347lance1mi2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciasto:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;2 kg. mąki,&lt;br /&gt;20 dag drożdży,&lt;br /&gt;kostka margaryny (250g.),&lt;br /&gt;3 szklanki cukru,&lt;br /&gt;3/4 litra mleka,&lt;br /&gt;10 jaj&lt;br /&gt;2 zapachy waniliowe,&lt;br /&gt;2 zapachy rumowe,&lt;br /&gt;rodzynki,&lt;br /&gt;skórka pomarańczowa,&lt;br /&gt;sól do smaku (~3 duże szczypty),&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kruszonka:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;masło (prawdziwe! Przynajmniej 82% tłuszczu!),&lt;br /&gt;mąka,&lt;br /&gt;cukier kryształ&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Robimy zaczyn z drożdży, czyli rozpuszczamy je w odrobinie ciepłego mleka (nie może być zbyt gorące, bo zabije drożdże!) z dodatkiem cukru jako pożywki. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Cukier rozpuszczamy w mleku. Mąkę wsypujemy do dużej miski i solimy. Następnie robimy w mące dołek i wlewamy wyrośnięte drożdże, poczym przysypujemy je jeszcze odrobiną mąki. Dzięki temu będziemy widzieli jak rosną. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kiedy podrosną jeszcze trochę wlewamy ciepłe mleko z rozpuszczonym w nim cukrem. Do ciasta dodajemy wyłącznie żółtka – wszystkie 10. Dolewamy zapachy oraz rodzynki i skórkę pomarańczową i dokładnie zagniatamy. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na patelni rozpuszczamy margarynę. Rozpuszczoną dodajemy do ciasta i znowu dokładnie zagniatamy. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na koniec ubijamy pianę z białek (Uwaga! Białko z 1-2 jajek zostawiamy do glazurowania!). Pianę stopniowo, delikatnie dodajemy do ciasta – nada mu ona dodatkową puszystość. Ciasto powinno być stosunkowo płynne. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ja wkładam je zazwyczaj do lekko podgrzanego piekarnika. Oczywiście wyłączam go po podgrzaniu do ~50 stopni). Po około godzinie ciasto powinno wystawać nam już powyżej krawędzi miski. Przebijamy je wtedy i wyrabiamy jeszcze raz. Pozwala nam to uzyskać niepowtarzalną, gładką konsystencję. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wyrobione ciasto przekładamy do natłuszczonych blach (do 1/2 wysokości blachy) i odstawiamy do wyrośnięcia na kolejną godzinę. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wyrośnięte ciasto delikatnie glazurujemy (czyli smarujemy pędzelkiem) roztrzepanym białkiem. Jeśli nie będziemy przy tym wystarczająco ostrożni, to ciasto nam się zapadnie. Możemy pozostawić nasze drożdżowe w takiej postaci. Będzie miało piękną, brązową skórkę. Możemy również posypać je w tym momencie, przygotowaną wcześniej, kruszonką. Białkiem smarujemy niezależnie, czy użyjemy kruszonki, czy nie. Musimy być przy tym bardzo ostrożni i delikatni, no chyba, że ktoś lubi zakalec. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Posmarowane białkiem i ewentualnie posypane kruszonką ciasto wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni (200 stopni dla piekarników gazowych). Pieczemy około 45 minut, ale już po 1/2 godzinie dobrze jest zacząć organoleptycznie sprawdzać postępy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Przygotowanie kruszonki:&lt;/strong&gt; twardawe (broń Boże nierozpuszczone) masło rozcieramy z mąką i cukrem do uzyskania pożądanej postaci. Więcej nie podpowiem, bo sam robię to zawsze na wyczucie. Kwestia wprawy... Tak przygotowana kruszonka będzie miała lekko maślany posmak. Oczywiście, jeśli ktoś woli, to może dodać do niej wybrany aromat do ciast. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt; do tak przygotowanego ciasta możemy zawsze wsadzić śliwki, wiśnie, jabłka czy gruszki – wedle uznania.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-2619178099460718067?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/2619178099460718067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=2619178099460718067&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/2619178099460718067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/2619178099460718067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/12/ciasto-drodowe.html' title='Ciasto Drożdżowe'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-1287951883688916056</id><published>2007-12-17T15:32:00.000-08:00</published><updated>2007-12-17T15:52:27.036-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki ziemniaczane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='boczek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sos grzybowy'/><title type='text'>Placki ziemniaczane nieco inaczej</title><content type='html'>Dzisiaj proponuję nieco odmienne spojrzenie na nasze tradycyjne placki ziemniaczane. Jest to jedno z moich ukochanych dań. Jednak podawane ciagle w ten sam sposób mogą się szybko przejeść. Dlatego skrzętnie spisuję sobie wszelkie możliwe wariacje na ich temat (nie oszukujmy się - na temat wszystkich innych dań również :) Dzisiaj serwujemy wersję na ostro!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://mimipizza.pl/gfx/kuchniapolska-6.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://mimipizza.pl/gfx/kuchniapolska-6.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;1 kilogram ziemniaków;&lt;br /&gt;250 gramów wędzonego boczku;&lt;br /&gt;3 – 4 cebule;&lt;br /&gt;4 jajka;&lt;br /&gt;Łyżka mąki;&lt;br /&gt;Sól i pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki ścieramy na tarce. Boczek kroimy w kostkę i obsmażamy, następnie dodajemy posiekaną cebulę. Ziemniaki mieszamy z mąką, wrzucamy boczek z cebulą, sól, pieprz i żółtka i ponownie mieszamy. Białka ubijamy na pianę i delikatnie dodajemy do reszty składników. Uzyskaną masę przekładamy na patelnię i smażymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajemy np. z sosem grzybowym, lub gulaszem - jak kto woli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widzicie jest to elementarnie proste, a wnosi tak konieczną dozę urozmaicenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-1287951883688916056?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/1287951883688916056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=1287951883688916056&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/1287951883688916056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/1287951883688916056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/12/placki-ziemniaczane-nieco-inaczej.html' title='Placki ziemniaczane nieco inaczej'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-7323979436725857545</id><published>2007-12-16T06:40:00.000-08:00</published><updated>2007-12-29T16:45:46.138-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='korniszon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieprzowina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pilaw'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śliwki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogórek małosolny'/><title type='text'>Pilaw po polsku</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Przejadł mi się zdecydowanie, serwowany nam w telewizji, widok Świętych Mikołajów w ilościach hurtowych. Dlatego dzisiaj będzie niekoniecznie świątecznie. Jest to oczywiście propozycja na pilaw po polsku. Przepis jest bardzo łatwy do wykonania w naszych warunkach. Oznacza to niestety, że z prawdziwym pilawem niewiele ma wspólnego, ale za to łatwo go przygotować, a i smakuje podobnie do oryginału. Jest przy tym bardzo smaczny i sycący. Szczerze polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://wheatlessbay.files.wordpress.com/2007/09/plov.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://wheatlessbay.files.wordpress.com/2007/09/plov.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;1kg wieprzowiny (szynka lub łopatka)&lt;br /&gt;70 dkg marchwi&lt;br /&gt;7 cebul&lt;br /&gt;Vegeta, pieprz&lt;br /&gt;1 ½ szklanki ryżu&lt;br /&gt;śliwki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Na noc namoczyć ryż, następnego dnia odcedzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieprzowinę pokroić w kostkę -1 -1 ½ cm i podsmażyć na patelni około 10 min.&lt;br /&gt;Marchew obrać i zetrzeć na grubej tarce do warzyw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę obrać i pokroić w piórka i zeszklić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mięso, cebulę i marchew włożyć do rondla i dodać vegetę (mam tu na myśli mieszankę przypraw - może być vegeta, kucharek, czy co kto ma pod ręką. Ufam, że każdy będzie wiedział, co poeta miał na myśli i znajdzie w swoim sklepie odpowiednią przyprawę) oraz pieprz do smaku dusić około 30 min. ostudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mięso z warzywami podzielić na trzy części. Podobnie postępujemy z ryżem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do brytfanny wkładamy mięso, posypujemy ryżem, vegetą i pieprzem. Układamy w ten sposób trzy warstwy, a na koniec polewamy wodą, w której moczył się ryż. Na wierzch wykładamy śliwki i wstawiamy do piekarnika. Piec około 2 godzin w temperaturze 200 stopni (w piekarniku elektrycznym wystarczy 180 stopni), polewając wodą z ryżu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepiej srawdza się podane z ogórkiem małosolnym lub korniszonem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-7323979436725857545?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/7323979436725857545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=7323979436725857545&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7323979436725857545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7323979436725857545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/12/pilaw.html' title='Pilaw po polsku'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-4434060935959455296</id><published>2007-11-30T00:13:00.000-08:00</published><updated>2007-11-30T00:25:51.174-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śledź'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oliwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kapary'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='olej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cebula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śliwki w occie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłko'/><title type='text'>Śledź w oleju a'la Pan Stefan</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Krótki dodatek do poprzedniego przepisu na śledzia pod pierzynką. Tym razem zaprezentuję wizję Pana Stefana w temacie nieśmiertelnego śledzia w oleju. Jest to niewątpliwie żelazna pozycja w każdym wigilijnym menu. Nie oznacza to jednak, że co roku musi smakować tak samo. Przepisu na samego śledzia w oleju podawał nie będę, bo zna go każdy. Z resztą większość z nas i tak kupi gotowego. Niestety coraz mniej mamy czasu na przygotowywanie w domu każdej potrawy od podstaw. Dlatego ograniczę się teraz do podsunięcia Wam kilku pomysłów na dosmaczenie gotowego produktu. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://farm1.static.flickr.com/139/340987630_105de18307.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Pomysł jest prosty: Do klasycznego przepisu dodajemy, oprócz cebulki, grubo starte jabłko, kiszonego ogórka (w plastrach) i śliwki w occie (niezbyt drobno posiekane). Zamiast dodawanej zazwyczaj do śledzia odrobiny octu, możemy dodać troszkę octu ze śliwek. I tyle Pan Stefan w temacie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Od siebie dodam, że ciekawym pomysłem jest okraszenie śledzia w oleju kaparami i koperkiem. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-4434060935959455296?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/4434060935959455296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=4434060935959455296&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/4434060935959455296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/4434060935959455296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/11/led-w-oleju-ala-pan-stefan.html' title='Śledź w oleju a&apos;la Pan Stefan'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm1.static.flickr.com/139/340987630_105de18307_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-3455476623064840654</id><published>2007-11-29T23:53:00.000-08:00</published><updated>2007-11-30T00:27:00.766-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='matias'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śledź'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='musztarda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierzynka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogórki kiszone'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śmietana'/><title type='text'>Śledź pod pierzynką a'la Pan Stefan</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Powoli zblizają się święta. Na mieście i w telewizji coraz więcej choinek, gwiazdek i Mikołajów. Chyba czas zacząć się już zastanawiać nad świątecznym menu. W końcu o wygranej bitwie decyduje zawczasu opracowany plan. Dlatego już dzisiaj zacznę podrzucać Wam kilka pomysłów na urozmaicenie wigilijnego stołu. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Wyjaśnię może jeszcze, że tytułowy Pan Stefan prowadził szkolenia w jednej z firm, w której kiedyś pracowałem. Jest autorem kilku fantastycznych przepisów na potrawy ze śledzi. Do tych przynajmniej ograniczę się w tym przedświątecznym okresie. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://farm2.static.flickr.com/1322/1352415231_56c1b38351.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://farm2.static.flickr.com/1322/1352415231_56c1b38351.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;1 kg. matiasów (filety lub w oliwie)&lt;br /&gt;2 - 3 cebule&lt;br /&gt;3 opakowania (~ 600 ml.) śmietany (np. jogurtowej)&lt;br /&gt;Ogórki kiszone&lt;br /&gt;Jabłka (najlepiej winne)&lt;br /&gt;Cukier&lt;br /&gt;Pieprz&lt;br /&gt;Musztarda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Śledzia moczymy (lub osączamy z oleju); cebulę kroimy w plastry, gotujemy do miękkości i studzimy; ogórki kroimy w plastry; jabłka ścieramy na grubej tarce. Śmietanę doprawiamy cukrem, pieprzem i odrobiną musztardy. Jeżeli śmietana jest za gęsta, to możemy ją rozcieńczyć wodą, w której gotowała się cebula. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;W wysokiej misce (na sałatki) układamy kolejno – warstwę śledzi, warstwę cebuli, ogórków i jabłek, następnie zalewamy całość śmietaną. Teraz układamy kolejną warstwę śledzi itd., aż do wyczerpania składników.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Możemy też dodać: paprykę (pokrojoną w słupki) i/lub świeży ogórek (pokrojony w plastry).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-3455476623064840654?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/3455476623064840654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=3455476623064840654&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/3455476623064840654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/3455476623064840654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/11/led-pod-pierzynk-ala-pan-stefan.html' title='Śledź pod pierzynką a&apos;la Pan Stefan'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm2.static.flickr.com/1322/1352415231_56c1b38351_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-7599660189129968297</id><published>2007-11-26T11:08:00.000-08:00</published><updated>2007-11-26T11:49:25.317-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szarlotka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='budyń'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukier puder'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Letnia szarlotka</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Kolejny z moich popisowych deserów. Doskonała szarlotka z budyniem. Świetnie sprawdza się na letnich piknikach, czy choćby przy ogrodowym grillu. Jej świeży smak wyśmienicie komponuje się ze letnim powietrzem otwartych przestrzeni. Nie oznacza to oczywiście, że podana na przykład na świąteczny stół będzie gorzej smakować w cieniu choinki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://www.rainingsideways.com/wild_food/images/sugar_crust_sponge.jpg"&gt;&lt;strong&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://www.rainingsideways.com/wild_food/images/sugar_crust_sponge.jpg" border="0" /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;3 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 kostka margaryny&lt;br /&gt;2 żółtka&lt;br /&gt;1 całe jajko&lt;br /&gt;3/4 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;2 łyżki śmietany&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nadzienie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;1 kilogram jabłek (szara reneta, lub inne kwaśne)&lt;br /&gt;2 budynie waniliowe&lt;br /&gt;3 szklanki mleka&lt;br /&gt;cynamon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Mąkę zagniatamy z margaryną, żółtkami, jajkiem, cukrem pudrem, śmietaną i proszkiem do pieczenia. Dokładnie wyrobiona ciasto dzielimy na dwie części. Jedną rozwałkowujemy na okrągły placek i wykładamy nim dno natłuszczonej tortownicy. Możemy oczywiście nie bawić się z wałkowaniem i po prostu wylepić tortownicę tym ciastem. Należy tylko zrobić to starannie, tak aby warstwa ciasta miała równą grubość. Drugą część ciasta schładzamy w tym czasie w lodówce. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsiusza (to elektryczny, gazowy nagrzewamy do 200). Spód ciasta radzę poprzebijać trochę widelcem i lekko zapiec. To pozwoli nam zminimalizować ryzyko uzyskania zakalca. No chyba, że ktoś lubi...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jabłka kroimy w ósemki, plasterki lub ścieramy na grubej tarce - co kto woli. Ja osobiście stosuje system ósemkowy. Oczywiście usuwamy gniazda nasienne. Co do obierania ze skórki, to znowu jak kto lubi. Jabłka wykładamy na spód ciasta i przyprawiamy lekko cynamonem. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Oba budynie gotujemy razem w trzech szklankach mleka (czyli w połowie normalnej ilości - mają być gęste). Gorący budyń wylewamy na jabłka i w miarę równo rozprowadzamy. Na wierzch ścieramy drugą, schłodzoną część ciasta (im lepiej schłodzone, tym łatwiej jest je zetrzeć. Używamy do tego oczywiście grubej tarki warzywnej).&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Całość pieczemy przez 45 minut we wspomnianych 180 stopniach. Gotowe ciasto przystrajamy cukrem pudrem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Cynamon nie jest konieczny, ale ja nie wyobrażam sobie dobrej szarlotki bez niego. Zamiast cynamonu można oczywiście użyć gotowej mieszanki przypraw do szarlotki, lub własnej kompozycji korzeni. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Jednym z moich bardziej udanych eksperymentów na tym cieście było zastąpienie ~ połowy jabłek kawałkami twardej gruszki. Gruszkę można ewentualnie potraktować tak jak w moim przepisie na mus czekoladowy. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;Krótko mówiąc niezmiennie zachęcam do własnych eksperymentów. Mam nadzieję, że podzielicie się ze mną ich wynikami.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-7599660189129968297?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/7599660189129968297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=7599660189129968297&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7599660189129968297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7599660189129968297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/11/letnia-szarlotka.html' title='Letnia szarlotka'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-7806590262264093353</id><published>2007-11-17T08:19:00.000-08:00</published><updated>2007-11-17T08:42:56.433-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deser'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kakao'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alkohol'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amaretto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiśnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Mus czekoladowy</title><content type='html'>Dzisiaj kolejny deser - jeden z moich ulubionych. Zwłaszcza, że przy minimalnym nakładzie sił i środków osiągamy naprawdę imponującu efekt. Czyli jak powiedział Osioł do Shreka: "...taki efekt, przy tak skromnym budżecie..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://www.mniammniam.pl/obrazki/u_obrazki/n6739.jpg" border="0" /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;2 tabliczki gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;¼ szklanki wody&lt;br /&gt;½ kg. cukru&lt;br /&gt;Alkohol (np. wódka, amaretto – według uznania, ale dość dużo)&lt;br /&gt;Jajka ~ 4 – 6 (oddzielnie białka i żółtka)&lt;br /&gt;200 – 300 ml. gęstej śmietanki (tortowej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Czekoladę pokruszyć, i rozpuścić z dodatkiem wody. Nie może być zbyt płynne, więc ostrożnie z tą wodą. Do rozpuszczonej czekolady dodajemy cukier i mieszamy aż do rozpuszczenia. I znowu - nie może być za słodkie. Cukier dodajemy według własnego uznania (zależy to m.in. od dodanej czekolady). Może być mniej wody niż ¼ szklanki i mniej cukru niż ½ kg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajemy masło i ponownie dokładnie mieszamy. Dodajemy alkohol. Żółtka ucieramy do białości i dodajemy do przestudzonej masy czekoladowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo dokładnie ubijamy śmietanę (śmietana i białka nadają musowi puszystość) i dokładnie, ale delikatnie mieszamy z masą czekoladową. Podobnie postępujemy z białkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość rozkładamy do miseczek lub pucharków i wstawiamy na całą noc do lodówki. Gotowy mus możemy dodatkowo posypać wiórkami gorzkiej czekolady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jako posypki możemy użyć kakao lub kawę rozpuszczalną, najlepiej o smaku amaretto. Można taką nabyć na wagę w dobrych sklepach z kawą i herbatą&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla urozmaicenia deseru polecam owoce. Najlepiej sprawdzają się wiśnie z alkoholu (chociaż z braku laku możemy też wygrzebać wisienki z domowego dżemu lub galaretki wiśniowej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo dobrym pomysłem są również odpowiednio spreparowane gruszki. Świeże gruszki obieramy, dzielimy na ćwiartki (tudzież dowolnie wybrane duże kawałki) i usuwamy gniazda nasienne. Tak przygotowane owoce blanszujemy (czyli lekko obgotowujemy do zmięknięcia, czytaj: 3 - 5 min.) w wodzie z dodatkiem goździków i cynamonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owoce kładziemy zawsze na dno pucharka - mus jest delikatny jak morska piana, więc owoce i tak by nam się zapadły, pozostawiając średnio estetyczny krater w naszym perfekcyjnym deserze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO&lt;/strong&gt;!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-7806590262264093353?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/7806590262264093353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=7806590262264093353&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7806590262264093353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7806590262264093353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/11/mus-czekoladowy.html' title='Mus czekoladowy'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-7143415099380794610</id><published>2007-11-12T14:59:00.000-08:00</published><updated>2007-11-14T13:01:54.457-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szpinak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gałka muszkatołowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kalafior'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kiełki brokuła'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brokuł'/><title type='text'>Makaron z warzywami</title><content type='html'>Dzisiaj będzie krótko, zdrowo i treściwie. Takie danie można przygotować w ekspresowym tempie, a zapewniam, że zaspokoić ono może wymagania każdego podniebienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://www.jammed.com/~mlb/blogpics/2006/05/pasta_salad/pasta_title2.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://www.jammed.com/~mlb/blogpics/2006/05/pasta_salad/pasta_title2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.jammed.com/~mlb/blogpics/2006/05/pasta_salad/pasta_title2.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Makaron (kokardki, świderki lub muszelki);&lt;br /&gt;paczka mrożonki Hortexu "Bukiet kwiatowy warzyw" (zawiera brokuł, kalafior, marchewkę);&lt;br /&gt;1 paczka mrożonego szpinaku; &lt;a href="http://www.jammed.com/~mlb/blogpics/2006/05/pasta_salad/pasta_title2.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2 łyżeczki masła;&lt;br /&gt;2 cebule;&lt;br /&gt;1 śmietana kremówka;&lt;br /&gt;ząbek czosnku;&lt;br /&gt;gałka muszkatołowa;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Makaron ugotować "al dente" (półtwardo) w dużej ilości osolonej wody. Posiekaną cebulę obsmażyć na maśle. Szpinak ugotować z czosnkiem, dodać śmietanę i gałkę muszkatołową. Ugotować mrożone warzywa w osolonej wodzie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Wymieszać wszystkie składniki, połączyć z makaronem. Półtwardy makaron "dojdzie" pozostawiony na 15-20 minut sam na sam z warzywami. Wszystko razem możemy, w zależności od naszego gustu i smaku doprawić świeżo zmielonym pieprzem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Można podawać posypane parmezanem, z dodatkiem szczypiorku lub/i koperku. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeśli macie więcej czasu i ochoty, to możecie oczywiście skomponować własną mieszankę ulubionych warzyw wybierając dowolne mrożonki lub świeże warzywa.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Osobiście zamiast szczypiorku dodaję często kiełki brokuła. Są nie tylko smaczne, ale zawarte w nich związki organiczne pomagają też w profilaktyce i walce z nowotworami. I tym optymistycznym akcentem kończymy dzisiejszą wyprawę w tajemniczą krainę kulinariów.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-7143415099380794610?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/7143415099380794610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=7143415099380794610&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7143415099380794610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7143415099380794610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/11/makaron-z-warzywami.html' title='Makaron z warzywami'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-2756971877518227249</id><published>2007-11-02T09:32:00.000-07:00</published><updated>2007-11-03T07:16:15.329-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porzeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mąka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='migdały'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='morele'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dżem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marmolada'/><title type='text'>Le Fondant au Chocolat de Tante Amélie</title><content type='html'>&lt;em&gt;Czyli &lt;strong&gt;Ciasto Czekoladowe Ciotki Amelii&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;165 gram (3/4 kubka + 1 łyżka stołowa) cukru&lt;br /&gt;165 gram gorzkiej czekolady, z grubsza połamane&lt;br /&gt;165 gram (3/4 kubka) masła&lt;br /&gt;2 jajka, lekko rozbite&lt;br /&gt;60 gram (1/2 kubka) przesianej mąki&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Na polewę:&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;2 czubate łyzki stołowe marmolady morelowej&lt;br /&gt;30 gram (1/3 kubka) prażonych migdałów w płatkach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Smarujemy margaryną spód tortownicy (o średnicy 22-25cm.), a brzegi wykładamy pergaminem do pieczenia. Piekarnik nastawiamy na 180°C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondelku mieszamy cukier z 2/3 kubka wody (165 ml) i podgrzewamy na średnim ogniu, aż się rozpuści. Dodajemy czekoladę i mieszamy do momentu roztopienia. Wtedy dodajemy masło i również mieszamy do roztopienia. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy na 5 minut, żeby przestygło. W tym czasie zagotowujemy wodę w czajniku. &lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5128295213155793570" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/RytdU1N8uqI/AAAAAAAAAB4/nky7Z_4skHU/s400/Le+Fondant+au+Chocolat+de+Tante+Am%C3%A9lie2.JPG" border="0" /&gt;Do masy czekoladowej dodajemy jajka i dokładnie mieszamy. Teraz dodajemy mąkę i również mieszamy, aż się dokładnie rozprowadzi. Gotową masę wlewamy do tortownicy. Tortownicę wstawiamy do odpowiednio dużego, płaskiego naczynia (osobiście stosuję szczelną, płaską blachę do pieczenia). Naczynie to napełniamy gorącą wodą do wysokości 1-2 cm. Jest to tzw. pieczenie w kąpieli wodnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieczemy 30-35 min. do momentu, aż masa zetnie się na środku. Wyjmujemy tortownicę i odstawiamy na ~5 minut, żeby nieco przestygło. Teraz następuje najtrudniejszy moment operacji: otwieramy ściankę tortownicy i delikatnie zdejmujemy pergamin ze ścianek ciasta. Następnie kładziemy na wierzchu talerz, czy paterę, na której ciasto będzie serwowane. Szybkim, wprawnym ruchem obracamy tak otzymaną kanapkę do góry nogami. Zdejmujemy z wierzchu spód tortownicy i mamy nasze ciasto niemal gotowe do podania. Musi jeszcze tylko otrzymać odpowiednią polewę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby tę polewę otrzymać, mieszamy marmoladę morelową z łyżką stołową wody i powoli podgrzewamy, aż się rozpuści. Dodajemy wtedy prażone migdały i delikatnie mieszamy. Następnie otrzymaną polewę rozprowadzamy na cieście za pomocą łyżki. Całość powinna na koniec stygnąć jeszcze przez godzinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ciasto przyrządza się bardzo łatwo i szybko, a smakuje wręcz obłędnie - szczerze polecam!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Muszę przyznać, że ja osobiście preferuję wersję bez migdałów i moreli, a za to z dżemem z czerwonej porzeczki. Rozpuszczam go z łyżką wody, tak samo jak morelowy. Kwaskowy smak porzeczek doskonale komponuje się z tym gładkim ciastem czekoladowym. Zapewne dżem wiśniowy byłby tu równie dobry, ale jeszcze go nie wypróbowałem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Kilkakrotnie zabierałem to ciasto na imprezy (nie muszę chyba dodawać, że było hitem przyjęcia :) W tym wypadku nie wyjmowałem go oczywiście z tortownicy, tylko smarowałem polewą po wierzchu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-2756971877518227249?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/2756971877518227249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=2756971877518227249&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/2756971877518227249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/2756971877518227249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/11/le-fondant-au-chocolat-de-tante-amlie.html' title='Le Fondant au Chocolat de Tante Amélie'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/RytdU1N8uqI/AAAAAAAAAB4/nky7Z_4skHU/s72-c/Le+Fondant+au+Chocolat+de+Tante+Am%C3%A9lie2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-5461888804617816955</id><published>2007-10-24T14:00:00.000-07:00</published><updated>2007-12-22T15:40:45.775-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żubrówka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śliwka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='calvados'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='boczek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnik'/><title type='text'>Śliwki w boczku</title><content type='html'>&lt;em&gt;Czy, jak kto woli, boczek ze śliwką&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to bardzo popularna i prosta w przygotowaniu przekąska - tym razem w nieco bardziej wyszukanej odsłonie. A poza tym, ja osobiście lepszego sposobu na wykorzystanie calvadosu nie widzę, bo pić się tego nie da. Już nasze rodzime, patykiem pisane jabole są smaczniejsze. Ale może to tylko przejaw mojego patryjotyzmu :P&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sokolow.pl/getimage.php?id=151"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje: &lt;a href="http://www.brandylibrary.com/sections/menus/party/H%20001%20copy.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://www.brandylibrary.com/sections/menus/party/H%20001%20copy.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://www.sokolow.pl/getimage.php?id=151"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.sokolow.pl/getimage.php?id=151"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;30 plastrów wędzonego boczku&lt;br /&gt;30 suszonych śliwek (bez pestek)&lt;br /&gt;1 jabłko (najepiej antonówka)&lt;br /&gt;3 łyżki calvadosu (nieźle sprawdza się też żubrówka)&lt;br /&gt;2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Jabłko obrać, pokroić w kostkę (łatwiej się rozgotuje, a o to tu chodzi), usunąć pestki. Wrzucamy jabłko do rondelka, zalewamy kubkiem wody (około 200 ml) i zagotowujemy. Kiedy kawałki jabłka się rozgotują, dodajemy cukier i calvados. Do powstałego musu wkładamy śliwki i obgotowujemy tak długo, żeby śliwki wchłonęły wilgoć, a wraz z nią wspaniały aromat musu jabłkowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie śliwki owijamy plastrami boczku spinając je za pomocą wykałaczek. Pieczemy około 10 minut, aż boczek nabierze apetycznego, złocistego koloru (równie dobre z piekarnika, co z grilla). Ten nieodzowny element każdego spotkania w gronie przyjaciół podajemy na gorąco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Równie świetnie komponuje się ze szklanką zimnego piwa, co z kieliszkiem czerwonego wina, czy filiżanką zielonej herbaty. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-5461888804617816955?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/5461888804617816955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=5461888804617816955&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/5461888804617816955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/5461888804617816955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/10/liwki-w-boczku.html' title='Śliwki w boczku'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-161475313244698258</id><published>2007-10-15T07:29:00.000-07:00</published><updated>2007-10-15T08:23:41.287-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki w occie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='papryka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='winegret'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='avocado'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytryna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='patelnia'/><title type='text'>Piersi kurczaka z avocado</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Tytuł brzmi może nawet nieco groźnie, zwłaszcza dla niewprawnych kucharzy. To jednak tylko pozory. Przepis jest prosty jak świński ogonek. Ponadto przyrządzenie go zabiera naprawdę niewiele czasu. Wypróbowałem go w ten weekend. Moja chrzestna siostra przyjechała przedstawić nam swojego narzeczonego. Postanowiłem zrobić więc coś oryginalnego - wiecie, grunt to pierwsze wrażenie. A poza tym akurat miałem w lodówce kilka avocado i coś trzeba było z nimi zrobić :}&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A teraz do rzeczy...&lt;a href="http://www.avocado.org/images/recipe_photos/recipe_image__1005.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://www.avocado.org/images/recipe_photos/recipe_image__1005.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;4 piersi kurczaka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 avocado&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sól, pieprz&lt;/div&gt;&lt;div&gt;bułka tarta&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Marynata:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sok z 1 cytryny&lt;br /&gt;2 zmiażdżone ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 łyżeczki słodkiej papryki&lt;br /&gt;1 łyżeczka ostrej papryki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Piersi kurzęce umyć oraz pozbawić błonek i kostek. Natrzeć solą i pieprzem. Wymieszać składniki marynaty. Mięso zanurzyć w marynacie i zostawić w lodówce na 1 godzinę (jak z każdą marynatą - im dłużej, tym lepiej mięso nią przechodzi). &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Korzystając z chwili wolnego czasu możemy teraz zająć się avocado. Obieramy je i kroimy na niewielkie kawałki (ja zrobiłem ósemki, ale co kto lubi). &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy kurczaka odsączonego z marynaty. Smażymy po 10 minut z każdej strony. Po tym czasie wlewamy na patelnię marynatę i dusimy chwilę na małym ogniu, tak żeby kurczak wchłonął jak najwięcej z jej aromatu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://www.eldorados.net.au/images/el%20dorado%20food%20menu%2001.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Avocado obtaczamy w bułce tartej (avocado jest wilgotne, więc możemy je poprostu obtoczyć. Ja dodatkowo namoczyłem je najpierw w mleku) i smażymy po 2 minuty z każdej strony. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Usmażone kurze piersi kroimy w plastry i układamy na półmisku. Obok układamy avocado, a całość przystrajamy kilkoma gałązkami natki, koperku czy szczypiorku. Dla kontrastu możemy jako ozdoby użyć też cienkich paseczków czerwonej papryki lub ćwiartek pomidora. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Smakowało nam wyśmienicie, zwłaszcza podane z gruszkami w occie i dobrym białym winem. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Możliwe wariacje:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zamiast avocado można użyć np. cukinii. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kurczak w tej marynacie równie dobrze smakuje grillowany lub opiekany w piekarniku. sprawdzi się również jako nadzienie hamburgera (a dokładniej chickenburgera).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Możecie wypróbować inne dodatki, zgodnie z własnym gustem. Osoba, od której przepis ten dostałem polecała go z sałatką z cykorii z pomarńczami, orzechami włoskimi i sosem winegret.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-161475313244698258?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/161475313244698258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=161475313244698258&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/161475313244698258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/161475313244698258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/10/piersi-kurczaka-z-avocado.html' title='Piersi kurczaka z avocado'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-3224692457766387305</id><published>2007-10-10T06:50:00.000-07:00</published><updated>2007-10-11T16:35:14.759-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomarańcze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brzoskwinie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmaryn'/><title type='text'>Kurczak w brzoskwiniach</title><content type='html'>Jest to prosta w przygotowaniu potrawa, która sprawia wrażenie dania wręcz wykwintnego. Będzie to z pewnością miła odmiana od naszej codziennej kulinarnej rutyny.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wbrew temu, co mogłaby sugerować nazwa, nie musi to być danie na słodko. Ja osobiście preferuję je w wersji pikantnej, ze znaczącą ilością pieprzu. Jak na razie żaden z uraczonych tym kurczakiem gości na moją wersję nie narzekał. W końcu bądźmy szczerzy - kurczak i brzoskwinie pozostawione same sobie stanowią parę dość mało wyrazistą. Prawdziwego charakteru tej potrawie nadaje rozmaryn, pikanterii zaś grubo mielony pieprz.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://static.flickr.com/116/266875566_a29ab7f1d7.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://static.flickr.com/116/266875566_a29ab7f1d7.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;4 piersi z kurczaka (dwie całe)&lt;br /&gt;Puszka brzoskwiń&lt;br /&gt;Dwie łyżki mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;Dwa ząbki czosnku&lt;br /&gt;Sól, pieprz&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Marynata:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Sok z dwóch pomarańczy&lt;br /&gt;Łyżka miodu&lt;br /&gt;Łyżka maggi&lt;br /&gt;Łyżeczka rozmarynu&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Kurczaka natrzeć czosnkiem, pokroić w grubą kostkę. Wymieszać składniki marynaty. Mięso marynować min. 2 godziny (najlepiej całą noc). &lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;Następnie kurczaka odsączyć z marynaty (marynatę zachować), obtoczyć w mące ziemniaczanej i smażyć na oleju. Brzoskwinie pokroić w ćwiartki, zalać marynatą, dodać obsmażonego kurczaka, zalać wodą (tak żeby przykryła potrawę) i zagotować. &lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;Osobiście polecam z moim ulubionym brązowym ryżem. &lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO!&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-3224692457766387305?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/3224692457766387305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=3224692457766387305&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/3224692457766387305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/3224692457766387305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/10/kurczak-w-brzoskwiniach.html' title='Kurczak w brzoskwiniach'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-6395058194980065718</id><published>2007-10-07T11:49:00.000-07:00</published><updated>2007-10-07T12:11:29.284-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brokuły'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rosół'/><title type='text'>Potrawka z kurczaka</title><content type='html'>&lt;em&gt;Czyli na co nam resztki z rosołu...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Ktoś, kogo zdanie się dla mnie liczy zwrócił mi uwagę, że troszkę za dużo w moich tekstach dygresji. Postaram się więc nieco ograniczyć. Ci, którzy mnie znają, wiedzą jak bardzo będzie to trudne...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;a href="http://chowtimes.com/photos/2007/02/_MG_1677_edited-1-thumb.jpg"&gt;&lt;img style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; WIDTH: 200px; CURSOR: hand" alt="" src="http://chowtimes.com/photos/2007/02/_MG_1677_edited-1-thumb.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kurczak z rosołu&lt;br /&gt;Śmietanka lub jogurt naturalny&lt;br /&gt;Białe wino&lt;br /&gt;Koperek&lt;br /&gt;Sól, biały pieprz&lt;/div&gt;&lt;div&gt;ew. żółty ser (np. gouda) i gałka muszkatołowa&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ryż&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Śmietankę zagotować z odrobiną rosołu i białym winem. Nie można przegotować, bo śmietana się zwarzy. Można dodać starty ostry żółty ser.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Do sosu wrzucamy kawałki kurczaka i podgrzewamy (mięso jest miękkie, uważajmy, więc aby go całkiem nie rozgotować). Doprawiamy solą i zmielonym białym pieprzem. Można również przyprawić gałką muszkatołową. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Podawać posypane koperkiem, najlepiej z ryżem. Można też przystroić brokułami, lub zamiast koperku użyć kiełków brokuła.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;No proszę - a jednak udało mi się dobrnąć do końca bez zbędnych komentarzy. Taki cud trudno jednak będzie mi powtórzyć...&lt;/em&gt; &lt;strong&gt;: }&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-6395058194980065718?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/6395058194980065718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=6395058194980065718&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/6395058194980065718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/6395058194980065718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/10/potrawka-z-kurczaka.html' title='Potrawka z kurczaka'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-1185933055577321778</id><published>2007-09-20T08:39:00.000-07:00</published><updated>2007-09-20T09:48:02.403-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smażenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karkówka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grill'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żeberka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ketchup'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karmel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='patelnia'/><title type='text'>Karkówka lub żeberka z grilla w ketchupie z karmelem</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ten post to pokłosie ostatniego wypadu z przyjaciółmi na moją działeczkę. Wprawdzie sezon grillowania prawie się zakończył, ale to danie można przyrządzić rówież w piekarniku lub na patelni. Poza tym grzechem było by nie uwiecznić jakoś tak miłego weekendu...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ingrediencje:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;1 kg. karkówki lub 1,5 kg. żeberek&lt;br /&gt;150 ml. ketchupu (3/4 szklanki)&lt;br /&gt;~3 łyżki stołowe ostrej musztardy (najlepiej dijon)&lt;br /&gt;1/2 - 3/4 szklanki brązowego cukru&lt;br /&gt;2 - 3 ząbki czosnku&lt;br /&gt;mielona ostra papryka&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;sól lub przyprawa typu jarzynka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://passenger.blox.pl/resource/w8.jpg" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Wykonanie:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Karkówkę myjemy, osuszamy i dzielimy na kotlety grubości ~ 1 cm. Jeśli zdecydujemy się na żeberka, to po umyciu i obsuszeniu dzielimy je na kawałki szerokości ok. 5 - 8 cm. (czyli jedną - dwie kostki na kawałek). Karkówkę lekko rozbijamy. Można tłuczkiem, czy wałkiem do mięsa, ale wystarczy przywalić parę razy pięścią. Żeberka ta tortura oczywiście omija. Jak w życiu - są równi i równiejsi. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak czy inaczej przygotowane mięso nacieramy solą lub przyprawą typu jarzynka czy kucharek oraz pieprzem. Jeśli przygotowujemy potrawę na dzień wcześniej, to możemy zostawić mięso w tej postaci na noc. Na pewno się nie zepsuje, a sól (również ta zawarta w jarzynce) sprawi, że mięso będzie delikatniejsze i bardziej kruche. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Teraz marynata. Do miski wlewamy ketchup, dodajemy musztardę i cukier. Dodajemy wyciśnięty przez praskę czosnek i ostrą paprykę. Dużo ostrej papryki. Danie ma być pikantne, tak, żeby czyściło zatoki... Mieszamy wszystko razem i odstawiamy na parę minut (dzięki temu cukier się trochę rozpuści). &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Po ponownym zamieszaniu w marynacie możemy już smarować nią mięso. Wystarczy, żeby obeschło sobie przez ~15 min. i nadaje się już na grilla (tudzież patelnię czy do piekarnika). &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Tak, tak, dobrze liczycie - przy dobrym tempie możemy przygotować to mięsko do wrzucenia na grill w ciągu jakichś 25 minut - zależy jak szybko uwiniemy się z myciem i krojeniem mięsa na porcje. Sam przyrządzam to czasami, kiedy zwalą mi się na głowę niezapowiedzeni goście, albo zwyczajnie nie mam czasu bawić się z czymś bardziej czasochłonnym. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Czas pieczenia? Taki sam jak karkówki w dowolnej innej marynacie. Trzeba tylko uważać, żeby jej nie przypalić. Zawarty w marynacie cukier powinien nam utworzyć ładny karmel dodając mięsu aromatu i delikatności. Jednocześnie pieprz, czosnek i papryka sprawią, że mięsko nie będzie mdłe i przesłodzone.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;strong&gt;Z czym podawać?&lt;/strong&gt; A co lubicie? Może być z chlebkiem lub ziemniakami pieczonymi na wszelkie możliwe sposoby (to akurat temat rzeka i jeszcze doczeka się w moim blogu odpowiedniego opracowania). Jako dodatki polecam tzatzyki, musztardę no i oczywiście kufelek pyfka. Z resztą, jak powiedziałem - każdy je, z czym lubi i popija tym, co kocha :}&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciekawostki:&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tak moi drodzy, jeśli ktoś jeszcze nie widział, to mamy coś takiego, jak wałek do mięsa - bardzo sympatyczny wynalazek. Daje efekty lepsze od tłuczka przy znacznie mniejsym nakładzie sił i środków. Nieporównanie mniejszy jest również hałas. A jak ktoś lubi, to przywalić też nim można. Podpowiedź dla żon: zadaje większe obrażenia niż zwykły wałek - mężowie, uważajcie z czym wasza połowica czai się nocą w przedpokoju!&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Zamiast brązowego cukru możemy dać zwykły kryształ, ale stracimy trochę na smaku i aromacie. Czasami jednak kwestia kosztów i dostępności półproduktów bywa kluczowa...&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktos nie przepada za czosnkiem, to zamiast dawać kilka ząbków do marynaty, można jednym, przekrojonym natrzeć mięso na samym początku, jeszcze przed solą i pieprzem. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-1185933055577321778?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/1185933055577321778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=1185933055577321778&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/1185933055577321778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/1185933055577321778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/09/karkwka-lub-eberka-z-grilla.html' title='Karkówka lub żeberka z grilla w ketchupie z karmelem'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-7978960103853592079</id><published>2007-09-16T04:08:00.000-07:00</published><updated>2007-11-03T07:19:15.952-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makowiec'/><title type='text'>Makowiec dziadka Mariana</title><content type='html'>Powiedziałem już A, więc wypadałoby powiedzieć B. Po poniższym wstępie warto chyba zacząć od tego, od czego ja sam zaczynałem przygodę z kucharzeniem. Na pierwszy ogień idzie więc makowiec. Wbrew pozorom nie jest on tak skomplikowany, jak to się wydaje. Pierwsze dwie, trzy próby zakończą się zapewne mniej lub bardziej spektakularną porażką. Cóż - nie od razu Kraków zbudowano... Potem będzie coraz łatwiej, a osiągnąwszy w końcu względną biegłość staniecie się najbardziej pożądanymi gośćmi każdego przyjęcia. Gwarantuję!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim zabierzemy się do pracy wyjaśnię jeszcze dwie rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Primo: w tytule postu nazwałem to ciasto makowcem dziadka Mariana na cześć mojego świętej pamięci dziadka, który dopieścił ten przepis, a następnie przekazał go kolejnym pokoleniom, skromnie przeze mnie reprezentowanym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Secundo: ilości, o jakich tutaj piszę są takie więcej hurtowe. Z takich właśnie ilości prokuruję moje ciasta na rodzinną Wigilię, czy Wielkanoc. Do pierwszych prób z tym ciastem zalecałbym jednak użycie mniejszych ilości składników. Jak już napisałem, cudów nie ma i od razu nikomu się to raczej nie uda, więc po co marnować 2 kg. mąki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;INGREDIENCJE:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Mak:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/Ru0hO9KbY_I/AAAAAAAAABw/tb97e13B3rc/s1600-h/Makowiec2.bmp"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5110777692955567090" style="FLOAT: right; MARGIN: 0px 0px 10px 10px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/Ru0hO9KbY_I/AAAAAAAAABw/tb97e13B3rc/s400/Makowiec2.bmp" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;1,5 kg. maku&lt;br /&gt;cukier i/lub miód do smaku&lt;br /&gt;orzechy włoskie&lt;br /&gt;rodzynki&lt;br /&gt;skórka pomarańczowa&lt;br /&gt;kostka margaryny&lt;br /&gt;3 zapachy migdałowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto:&lt;br /&gt;prawie 2 kg. mąki&lt;br /&gt;kolejna kostka margaryny&lt;br /&gt;sól do smaku (~3 duże szczypty)&lt;br /&gt;3 szklanki cukru&lt;br /&gt;3/4 litra mleka&lt;br /&gt;2 zapachy waniliowe&lt;br /&gt;20 dag drożdży&lt;br /&gt;10 jaj&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;WYKONANIE:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mak&lt;/strong&gt; należy najpierw sparzyć, następnie trzykrotnie zmielić (może być to zwyczajna maszynka do mięsa), a na koniec wymieszać z rozpuszczoną margaryną, cukrem i bakaliami. Zamiast parzyć mak wrzątkiem, możemy zalać go gorącym mlekiem. Będzie wtedy delikatniejszy i smaczniejszy. Jest jednak pewien haczyk. Mak warto przygotować wcześniej. Przed świętami mamy zawsze dużo pracy i dobrze jest ją sobie rozłożyć na kilka dni. Musimy w tym momencie pamiętać, że mak parzony mlekiem szybciej się psuje. Przygotowany na 2 - 3 dni przed pieczeniem może tego pieczenia zwyczajnie nie doczekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ciasto:&lt;/strong&gt; Mąkę wsypujemy do odpowiednio dużej miski i dodajemy sól.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drożdże wkładamy do ciepłego (ale nie gorącego) mleka i dodajemy cukier jako pożywkę. Wystarcza 1/4 półlitrowego kubka mleka. Kiedy drożdże dojdą do krawędzi tegoż kubka wlewamy je do dołka uformowanego w mące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cukier rozpuszczamy w pozostałym mleku; do ciasta dodajemy wyłącznie żółtka. Wyrabiamy mąkę z drożdżami, mlekiem, żóltkami, cukrem i solą. W trakcie wyrabiania dodajemy aromat waniliowy. Margarynę rozpuszczamy na patelni i dodajemy do wstępnie wyrobionego ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wyrośnięciu i przebiciu (przebicie polega na przywaleniu pięścią w ciasto, tak żeby opadło. Dzięki przebiciu i ponownemu wyrobieniu otrzymujemy to, co książki kucharskie określają enigmatycznym mianem "gładkie ciasto") dzielimy ciasto na tyle kawałków, ile chcemy mieć blach (z podanej ilości wychodzi zazwyczaj około 8 sporych blach). Rozwałkowujemy kawałki ciasta na prostokątne placki (grubości ~ 2 –3 milimetrów). Każdy placek pędzlujemy następnie rozmąconym białkiem, nakładamy mak, pędzlujemy białkiem warstwę maku (dobrze wprzódy wygładzić go np. nożem) i zawijamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak przygotowany makowiec wkładamy do wysmarowanej margaryną formy, dziurawimy w kilku miejscach widelcem (inaczej parujący mak rozsadziłby ciasto) i odstawiamy do wyrośnięcia. Do smarowania formy, w miejsce margaryny możemy też użyć oleju, a niezależnie od użytego smarowidła, możemy ją dodatkowo wysypać tartą bułką. Kiedy ciasto wyrośnie glazurujemy je białkiem (innymi słowy pędzelkiem rozsmarowujemy białko na powierzchni ciasta. Po upieczeniu otrzymamy błyszczącą glazurę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makowiec wstawiamy do piekarnika nagrzanego do ok. 180 stopni Celsiusza (dla piekarników elektrycznych. Dla gazowych powinno być koło 200 stopni) i pieczemy przez ~40 minut. W zależności od tego, jak dobrze grzeje nasz piekarnik, jak bardzo jest szczelny, jak dobrze go nagrzaliśmy, czy wreszcie, jak dokładny jest nasz termometr, czas pieczenia może się wachać. Już po pół godzinie warto sprawdzić, jak się nasze ciasto miewa. Z reguły czas pieczenia nie przekracza godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ mak jest z założenia mokry, t nieda się sprawdzić ciasta wbijając patyczek. Pozostają nam dwie, wzajemnie uzupełniające się metody organoleptyczne. Ciasto jest gotowe, kiedy nabierze pięknego, brązowego koloru. Dobrze jest przetrzymać je w piecu, dopóki ten nie wystygnie. Wilgotny mak może bowiem sprawić, że spód ciasta będzie mokry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele zależy tu od właściwego doboru foremki. Pamiętajmy, że piekarnik elektryczny wymaga czarnych foremek. Najlepsze są jednak silikonowe. Ostatnio staniały na tyle, że ich ceny niewiele odbiegają od foremek tradycynych, a piecze się w nich znacznie wygodniej. Uwaga: foremki silikonowe są giętkie, więc jeśli nie chcecie mieć makowca w odcinkach, to przenoście go ostrożne, żeby się nie połamał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugim organem pomocnym przy określaniu stopnia upieczenia ciasta jest węch. Jeśli czujemy silny, błogi aromat, to ciasto jest zapewne gotowe, albo dużo mu nie brakuje (tu posiłkujemy się wzrokiem, sumując zapach i kolor). Jeśli natomiast zalatuje nam węglem, to ciasto było gotowe 15 minut temu. Jeżeli zapachowi węgla towarzyszą gęste kłęby dymu, to ciasto było gotowe 30 minut do godziny temu. Jeżeli natomiat budzimy się w szpitalu, pod namiotem tlenowym, to zasneliśmy zostawiwszy włączony piekarnik, a po północy sąsiedzi zawiadomili straz pożarną i pogotowie. Cóż - początki zawsze są trudne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;JAK UŁATWIĆ SOBIE ŻYCIE:&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Możemy użyć maku z puszki. Wystarczy dodać wg uznania miodu, bakalii i zapach migdałowy. Gotowy mak w puszce jest niezłym wynalazkiem. Pozwala nam zaoszczędzić hektar czasu. Trzeba tylko pamiętać, żeby go odpowiednio doprawić. Miód i zapach migdałowy są tu nieodzowne. Bakalii zazwyczaj też jest niewiele, więc garść rodzynek nie zaszkodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamiast żywych drożdży możemy użyć drożdży instant. Wystarczy domieszać je do mąki. Pamiętajmy, że drożdże instant są 3 razy bardziej wydajne niż żywe. Tam gdzie żywych bierzemy 30 g., suszonych wystarczy nam gramów 10.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Margarynę możemy rozpuścić od razu w mleku z cukrem, zamiast na patelni. Minusem jest to, że ciasto będzie miało mniej intensywny kolor, a powtórne wyrabianie go staje się koniecznością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;strong&gt;SMACZNEGO &lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-7978960103853592079?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/7978960103853592079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=7978960103853592079&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7978960103853592079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/7978960103853592079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/09/makowiec-dziadka-mariana.html' title='Makowiec dziadka Mariana'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YO5tZYa5zTY/Ru0hO9KbY_I/AAAAAAAAABw/tb97e13B3rc/s72-c/Makowiec2.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5792976167102428509.post-6317050395727258516</id><published>2007-08-29T03:08:00.000-07:00</published><updated>2007-10-20T08:37:07.409-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przepisy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kuchnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gotowanie.'/><title type='text'>Tytułem wstępu</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Witam Was Czytelnicy!&lt;br /&gt;To pierwszy post tego blogu, wypadałoby więc napisać kilka słów o sobie. Gotowaniem, a częściej jeszcze pieczeniem, zajmuję się czysto hobbystycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się to tak: mój dziadek hołdował tradycyjnemu modelowi rodziny i kuchnię uważał za wyłączną domenę mojej babci. Do niego wszakże należało pieczenie ciast na Wigilię i Wielkanoc. Jako, że rodzina jest niemała to i ciast było niemało. Zazwyczaj 8 - 10 makowców i drugie tyle drożdżowców. Jak zostawało ciasto po makowcu (a zazwyczaj zostawało) powstawał dodatkowo marmoladowiec. Z resztek po drożdżowym - ciasteczka... Po każdych świętach przybywa mi średnio dwa kilogramy, ale co tam. W końcu Wigilia jest tylko raz w roku, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póżniej, kiedy dziadek nie miał już tyle siły co kiedyś, pomagałem mu to ciasto wyrabiać. Stopniowo mnie to całe pieczenie wciągało. Najpierw spisałem sobie dziadka przepisy, a trzeba Wam wiedzieć, że oprócz ciast wymienionych powyżej dziadek robił na Tłusty Czwartek takie pączki, że niech się Blikle schowa. Inna sprawa, że i tak się już schował, ale dziadkowy przepis, udoskonalany przez ponad 16 lat, wygrywał z Bliklem nawet w latach jego świetności. Z czasem próbowałem samemu upiec te kulinarne cudeńka i wychodziło całkiem nieźle. Zachęcony pierwszymi sukcesami sięgnąłem po inne przepisy i dalej już poszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od jakiś 12 lat uszczęśliwiam wszystkich swoich krewnych i znajomych Królika najróżniejszymi daniami. Oprócz ciast popełniam rozmaite dania warzywne, zapiekanki, mięsiwa, prokuruję domowe wino i przednie miody pitne tudzież nalewki wszelakie. Niewiedzieć czemu, te ostatnie cieszą się chyba największym wzięciem. Ciekawe... Najlepszym dowodem na to, że to co robię faktycznie daje się zjeść jest fakt, że po uraczeniu go moją produkcją nikt jeszcze nie zerwał ze mną znajomości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten blog stanowić będzie zapis moich kulinarnych poszukiwań, doświadczen i eksperymentów. To jest bowiem to, co tygrysy lubią najbardziej - odkrywanie nowych, niezwykłych smaków oraz przywracanie światu tych wszystkich smaków i aromatów dawnych lat, o których pamiętają jeszcze nasze babcie i dziadkowie. Potraw o które coraz trudniej w dobie wszechobecnych fast foodów.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam Was wszystkich w tą kulinarną podróż i życzę Wam miłej lektury. Mam nadzieję, że po drodze wiele się od siebie wzajem nauczymy. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5792976167102428509-6317050395727258516?l=kulinariusz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulinariusz.blogspot.com/feeds/6317050395727258516/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5792976167102428509&amp;postID=6317050395727258516&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/6317050395727258516'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5792976167102428509/posts/default/6317050395727258516'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulinariusz.blogspot.com/2007/08/tytuem-wstpu.html' title='Tytułem wstępu'/><author><name>Voidan</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
