Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amaretto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amaretto. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 maja 2008

Nalewka kawowa

Czymże byłoby dobre jedzenie bez właściwych trunków? Trunków, które podkreślą i wydobędą całą głębię smaku naszej potrawy. A co może być lepszego od domowej nalewki, czy własnej produkcji pitnego miodu?

Poniżej znajdziecie stosunkowo łatwy przepis na przepyszną nalewkę kawową. Jest to doskonały kompan deserów na bazie czekolady. Oczywiście równie dobrze nadaje się do występów solowych, jako pyszny aperitif.

Ingrediencje:
25 dkg grubo zmielonej kawy,
1 litr spirytusu,
1 szklanka wody,
70 dkg. cukru,
1 szklanka wody (kolejna),

Wykonanie:
Kawę zalewamy spirytusem wymieszanym ze szklanką wody. Baniaczek szczelnie korkujemy i odstawiamy w ciemne miejsce na dziesięć dni.

Po tym czasie delikatnie zlewamy alkohol znad fusów dodatkowo filtrując go przez bibułę filtracyją. Możemy też posłużyć się podwójnym filtrem kawowym do ekspresu. A zanim takie wynalazki pojawiły się na rynku nasi ansestorzy radzili sobie np. za pomocą flanelowej szmatki.

Z cukru i kolejnej szklanki wody gotujemy syrop (do tzw. nitki). Syropem tym zalewamy pozostałe fusy i ponownie odstawiamy je na dziesięć dni.

Po tym czasie zlewamy płyn i mieszamy go ze zlanym wcześniej spirytusem. Nalewka jest gotowa do konsumpcji po kolejnych pięciu dniach.

Możliwe wariacje:
Gotową nalewkę możemy dodatko aromatyzować dodając wanilię, esencję waniliową, zastępując część cukru cukrem wanilinowym, dodając olejek migdałowy lub Amaretto. Inne kombinacje pozostawiam Waszej wyobraźni.

SMACZNEGO!

sobota, 17 listopada 2007

Mus czekoladowy

Dzisiaj kolejny deser - jeden z moich ulubionych. Zwłaszcza, że przy minimalnym nakładzie sił i środków osiągamy naprawdę imponującu efekt. Czyli jak powiedział Osioł do Shreka: "...taki efekt, przy tak skromnym budżecie..."

Ingrediencje:
2 tabliczki gorzkiej czekolady
¼ szklanki wody
½ kg. cukru
Alkohol (np. wódka, amaretto – według uznania, ale dość dużo)
Jajka ~ 4 – 6 (oddzielnie białka i żółtka)
200 – 300 ml. gęstej śmietanki (tortowej)

Wykonanie:
Czekoladę pokruszyć, i rozpuścić z dodatkiem wody. Nie może być zbyt płynne, więc ostrożnie z tą wodą. Do rozpuszczonej czekolady dodajemy cukier i mieszamy aż do rozpuszczenia. I znowu - nie może być za słodkie. Cukier dodajemy według własnego uznania (zależy to m.in. od dodanej czekolady). Może być mniej wody niż ¼ szklanki i mniej cukru niż ½ kg.

Dodajemy masło i ponownie dokładnie mieszamy. Dodajemy alkohol. Żółtka ucieramy do białości i dodajemy do przestudzonej masy czekoladowej.

Bardzo dokładnie ubijamy śmietanę (śmietana i białka nadają musowi puszystość) i dokładnie, ale delikatnie mieszamy z masą czekoladową. Podobnie postępujemy z białkami.

Całość rozkładamy do miseczek lub pucharków i wstawiamy na całą noc do lodówki. Gotowy mus możemy dodatkowo posypać wiórkami gorzkiej czekolady.

Możliwe wariacje:
Jako posypki możemy użyć kakao lub kawę rozpuszczalną, najlepiej o smaku amaretto. Można taką nabyć na wagę w dobrych sklepach z kawą i herbatą

Dla urozmaicenia deseru polecam owoce. Najlepiej sprawdzają się wiśnie z alkoholu (chociaż z braku laku możemy też wygrzebać wisienki z domowego dżemu lub galaretki wiśniowej).

Bardzo dobrym pomysłem są również odpowiednio spreparowane gruszki. Świeże gruszki obieramy, dzielimy na ćwiartki (tudzież dowolnie wybrane duże kawałki) i usuwamy gniazda nasienne. Tak przygotowane owoce blanszujemy (czyli lekko obgotowujemy do zmięknięcia, czytaj: 3 - 5 min.) w wodzie z dodatkiem goździków i cynamonu.

Owoce kładziemy zawsze na dno pucharka - mus jest delikatny jak morska piana, więc owoce i tak by nam się zapadły, pozostawiając średnio estetyczny krater w naszym perfekcyjnym deserze.

SMACZNEGO!